O mnie
Angelus1933
Jak to jest, że oceniać kogoś jest łatwo, a samego siebie tak trudno? Oczywiście mam na myśli prawdziwą ocenę osoby, a nie wypowiedzi typu „jestem spoko itd. lubię robić to, to, czy tamto….
Kiedyś miałem bloga… wypełniałem dział „O mnie” z niezwykłą łatwością i lekkością… był to jednakże opis powierzchowny, a nawet subiektywny… tym razem jest znacznie trudniej… przez ostatnie parę lat moja osobowość, świadomość, a także sposób postrzegania uległy znacznej zmianie… po prostu dorosłem do pewnych rzeczy i mogę teraz rzec, iż nareszcie je zacząłem rozumieć.
Na wstępie tego „opisu” uwzględnię ogólne fakty z życia…
Nazywam się Adrian, jestem zodiakalnym bykiem z końca 2 dekady, lat 20 (‘88).
Pochodzę z Łodzi, gdzie też studiuję Informatykę na Polibudzie. Ukończyłem LP w jednym z naszych „Ekonomików”, w sumie już teraz chyba nawet jedynym…
Sam siebie oceniam jako ekstrawertyka z przeważaniem cech sangwinika…, choć różni ludzie, mają odmienne zdania o mnie… niektórzy uważają mnie za dziwaka i chama, co nie jest dla mnie zaskoczeniem, gdyż jestem bezpośredni i „szczery do bólu”, co nie jest zbyt często mile widziane. Najbliżsi uważają jednak, że jestem „świetnym przyjacielem”, „osobą o dobrym serduszku”, „człowiekiem, z którym można konie kraść”( bądź włamywać się na basen przez płot ze względu na zbyt duże kolejki przy wejściu :P), „osobą, z która można o wszystkim pogadać”, „wyrozumiały, szczery, zakręcony – pozytywnie”, a nawet określają mnie jako „najbardziej skorego do żartów osobnika, jakiego znają” (oczywiście w tym miejscu dziękuję za te opisy osobom, które to napisały;))
Trochę to wszystko pomieszałem, ale jak się nie wie, co napisać to się pisze, co przychodzi pierwsze na myśl (mam nadzieję, że rozumiecie;))
Powiedzmy, że jest to wszystko prawdą… ponadto jest we mnie wiele cech altruisty, czym mogę się pochwalić Przyjaźń stanowi dla mnie najwyższą wartość i przedkładam ją ponad własne dobro… Nie należę do ludzi, którzy dążą do celu „po trupach”, bo przecież tak się nawet nie godzi;/
Mam swoje marzenia, które zamierzam kiedyś spełnić, ale na pewno nie kosztem innych. Postawione sobie zadania staram się realizować wszelkimi przyzwoitymi sposobami.
Jestem człowiekiem dumnym i samodzielnie staram się rozwiązywać problemy, jednakże jak ktoś oferuje mi pomoc czasem rozsądniej jest ją przyjąć…. Jestem otwarty zarówno na ludzi jak i ich poglądy, a przede wszystkim na wszystko to, co świat może oferować:)
Nienawidzę ograniczeń, zamknięcie i izolacja mnie przytłacza, podobnie jak samotność.
Niecierpię także zdrady (bo któż ją lubi), beznadziejnych wymówek i tanich kłamstewek…
Pragnę wolności i swobody w działaniu.
Kocham swoją ojczyznę! Mam na myśli Naszą kochaną Polskę… niecierpię tylko tego beznadziejnego ustroju i sytuacji, jaka u nas panuje. Jest to jedyny silniejszy od tej miłości do ojczyzny powód, dlaczego mógłbym się wynieść za granicę…
Co do moich zainteresowań, to nie różnią się one on zainteresowań współczesnego 20-latka. Lubię się bawić, wyjśc gdzieś na miasto, pójść do kina, włączyć „graja” i posłuchać muzyki. I właśnie tutaj szczególne miejsce dla muzki… jest to jedyna rzecz która mi pomaga w KAŻDEJ sytuacji, wspomaga uczucia, wyzwala pozytywne emocje… zawsze!!!
W sumie to by było na, tyle… jeśli chcecie bym o czymś jeszcze napisał piszcie w komentarzach bądź w „Księdze”… Aha, jeszcze coś… jest to coś niby nieznaczącego a jednak może stanowić wyjaśnienie dla WAS motywacji niektórych podjętych przeze mnie działań. Otóż ostatnimi czasy obudziło się we mnie także pragnienie posiadania;) może to przez to, że nigdy budżet domowy nie był stanie tego zaspokoić i świadom byłem tego stanu rzeczy i nie wypadało pytać rodziców o kasę… jednakże teraz, jako osoba pełnoletnia, mogę iść do pracy, zarobić na swoje zachcianki i idąc gdzieś do sklepu nie martwię się tym „jak poprosić rodziców o kasę”, zarobię to sobie kupię… nie, to trudno… ale każdy przecież chce wyglądać „na czasie” i być trendy, więc może to nie aż taka obsesja?:P
No i może wygląd zewnętrzny:
185cm wzrostu, szczupły, ciemny blondyn, oczy koloru błękitnego (podchodzący pod szary), co jest najmniej istotne dlatego też znajduje się na końcu.
Pozdrawiam;)
|